Zupełnie obcy tu

Last modified date

Comments: 0

Pewnie o tym nie słyszeliście, ale w 1940 na terenie faszystowskich Niemiec, w Bawarii, w pobliżu jeziora Starnberger, rozbiło się UFO. Zginęła niemal cała załoga, oprócz jednej istoty. Faszyści przejęli rozbity pojazd wraz z ocalałym załogantem. Zdobycz ta obudziła w nich nadzieję, że pozaziemska technologia pozwoli łatwo wygrać wojnę. Rozpoczęli szeroko zakrojony, tajny projekt budowania cudownych broni, we współpracy z ocalałym ufoludkiem. Współpraca była trudna, tym bardziej, że istota nie komunikowała się w naszym języku.

Do ufoludka szybko dotarło, że jego dobry los zależy od tego, czy faszyści uwierzą, że da im przewagę na wojnie. Szkopuł w tym, iż ocalały nie pełnił na swoim statku żadnej kluczowej roli – nie był naukowcem, ani nawet żołnierzem. Był cywilnym pracownikiem kantyny i o niczym nie miał zbyt dużego pojęcia. Na szczęście na Ziemi też nikt nie miał pojęcia, iż jest zwykłym kolesiem z obsługi.

Przez kolejne lata ufoludek ściemniał faszystom, bazując na strzępkach posiadanej wiedzy. Jednak i tak większość projektów to była technologia ludzi, tylko zmodyfikowana niedorzecznie pod dyktando pracownika kantyny z UFO. Te ogromnie kosztowne projekty zablokowały zasoby Rzeszy, co w dużej mierze przyczyniło się do jej upadku. Po wojnie ufoludka przejęły Stany Zjednoczone, w ramach operacji Paperclip. Podobno do dzisiaj w tajnej bazie próbują zbudować cudowne bronie na podstawie jego instrukcji.

Maciek

O AUTORZE: Czterdziestolatek, szczęśliwy mąż i tato. Bardzo lubię czytać, zarówno książki fabularne, jak i wiedzowe, chociaż ostatnio mam na to niewiele czasu. Hobby to także granie, obecnie na PS4 (z grami komputerowymi jestem zrośnięty jak z książkami, bo gram od czasów 8-bitowego Atari). Pisać lubię i muszę - to od zawsze moja naturalna potrzeba. Tego bloga założyłem, aby od czasu do czasu tę potrzebę zaspokoić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Post comment