Osamotnienie

Last modified date

Comments: 0

Miałem dziwny sen. Śniło mi się, że obudziłem się w nocy, przeniknięty niepokojem. W progu sypialni stała biała, szczupła postać. Była bardzo wysoka. Jej twarz nie miała rysów, sylwetka żadnych szczegółów – wyglądała jak posąg z mgły.

Przybysz mówił, a jego głos był jak lodowaty powiew, pod wpływem którego zamarły moje myśli.
– Dajemy ci to ciało oraz wspomnienia. Będziesz nam służyć, gdy nadejdzie czas.

Zjawa rozmyła się w świetlistą mgiełkę. Po chwili nie było po niej śladu. Leżałem wsłuchując się w miarowy oddech Anny. Przytuliłem się do niej i udało mi się zasnąć.

Poranek był taki sam jak wszystkie inne. Po wczesnej pobudce chwilę pieściliśmy się z Anną. Leżąc na mnie, spojrzała mi głęboko w oczy i powiedziała, że mnie kocha.

Poszliśmy zrobić śniadanie. Zapach obudził dzieciaki, które zeszły z piętra, jeszcze trochę marudne i zaspane. Obcałowały mnie na powitanie.

Zaraz przybiegł też Ko, nasz trzyletni foksterier. Wypełnił kuchnię swoją nieokiełznaną energią, biegając od domownika do domownika i żywiołowo witając się z wszystkimi po kolei. Gdy przyszła kolej na moją żonę, pies nagle wyhamował bieg, aż stracił równowagę. Na chwilę runął na ziemię, ale poderwał się zaraz i z cichym piskiem odskoczył na bezpieczną odległość. Wbił wzrok w Annę i zaczął ujadać.

Maciek

O AUTORZE: Czterdziestolatek, szczęśliwy mąż i tato. Bardzo lubię czytać, zarówno książki fabularne, jak i wiedzowe, chociaż ostatnio mam na to niewiele czasu. Hobby to także granie, obecnie na PS4 (z grami komputerowymi jestem zrośnięty jak z książkami, bo gram od czasów 8-bitowego Atari). Pisać lubię i muszę - to od zawsze moja naturalna potrzeba. Tego bloga założyłem, aby od czasu do czasu tę potrzebę zaspokoić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Post comment