Nowa Fantastyka 01/2022

Last modified date

Comments: 0

Okładka magazynu Nowa Fantastyka 01/2022

Na okładce netflixowy “Wiedźmin”, w środku netflixowy “Wiedźmin”. Już raz dałem się naciągnąć na obejrzenie tego kiepskiego serialu. Drugi raz mnie na to nie złapiecie!

Oczywiście w całym zestawie wiedźmińskiej publicystyki na ogromny plus wyróżnia się pan Sapkowski, opowiadający o początkach sagi, która przyniosła mu światowy rozgłos, bez nadęcia i bez marketingowego czarowania. Ok, tyle o “Wiedźminie”, czas na prozę.

W tym numerze dostaliśmy dwa duże opowiadania, po jednym na dział polski i zagraniczny. W rodzimej prozie znajdujemy “Cztery spotkania z Brianem Hellermannem” Marcina Rusnaka. O ile sam początek opowiadania był trochę zniechęcający, bo sztampowy, o tyle szybko uległo to zmianie i narracja nabrała kolorów. A są to kolory żywe, mało realistyczne, komiksowe, naznaczone silną manierą. Nie jest to zarzut. Ta proza kojarzyła mi się z pisaniem Gaimana – bazuje na dosyć schematycznych rozwiązaniach i uproszczeniach, przez co całość jest łatwa w odbiorze i czytelna niczym pulpowy komiks. I ponownie – to też nie jest zarzut. Lubię taką twórczość, odważnie i swobodnie bawiącą się fantazją, biorącą na warsztat multum niby już oklepanych pomysłów i łączącą je w nawet jeśli nie coś nowego, to na pewno rozrywkowego.

Konstrukcja świata przedstawionego przez Rusnaka oraz zakończenie aż się proszą o to, aby znalazło to kontynuację. Być może w formie powieści? Bardzo chętnie przeczytałbym o jeszcze jednej, ostatecznej konfrontacji protagonisty z antagonistą.

“Choćby w ogień” Artioma Biełogłazowa i Lwa Żakowa to proza tak wschodnia, że gdyby nawet ktoś, tłumacząc ją, zmienił wszelkie nazwy na coś zachodniego, od razu rozpoznałbym jej kulturową tożsamość. Jest ten specyficzny klimat rosyjskiej swady. I to ona tak naprawdę trzyma to wszystko na poziomie, bo sam pomysł jakiś tam jest, ale niezbyt oryginalny, ciekawy i porywający. Jednak ożywienie go i umieszczenie w kontekście codzienności z użyciem sprawnego warsztatu literackiego daje więcej niż zadowalający efekt.

>> Kup Nową Fantastykę <<

Maciek

O AUTORZE: Czterdziestolatek, szczęśliwy mąż i tato. Bardzo lubię czytać, zarówno książki fabularne, jak i wiedzowe, chociaż ostatnio mam na to niewiele czasu. Hobby to także granie, obecnie na PS4 (z grami komputerowymi jestem zrośnięty jak z książkami, bo gram od czasów 8-bitowego Atari). Pisać lubię i muszę - to od zawsze moja naturalna potrzeba. Tego bloga założyłem, aby od czasu do czasu tę potrzebę zaspokoić.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Post comment