Don’t touch the button

Last modified date

Comments: 0

O, proszę spojrzeć w tę gablotkę. Tuż obok dosyć banalnego uniwersum, gdzie życie jest bardziej pospolite niż materia nieożywiona, znajdziecie dosyć ciekawy przypadek. Jeden z moich ulubionych w osobistej kolekcji Wszechświatów. Pan Baltazar – zyjący w tej rzeczywistości domorosły naukowiec – skonstruował w piwnicy bloku maszynę do zatrzymywania czasu. Pracował nad nią przez lata, składając ją z urwyków koncepcji znajdywanych w internecie oraz kawałków metalu i elektroniki wyszukiwanych na złomowiskach oraz w śmietnikach. Takie pokraczne, blaszane pudło z wielkim, czerwonym przyciskiem. Ależ był podekscytowany, szykując się do przeprowadzenia testu! Któregoś wieczoru wypił herbatę słodzoną 2 łyżeczkami cukru (taką jak zwykle), ubrał ciepłe kapcie i zszedł do piwnicy. Tam, po dłuższej zadumie, wcisnął przycisk. O dziwo, nawet dla mnie, maszyna zadziałała. Czas stanął. No i stoi. Tak się skończyła tamtejsza lokalna historia. Możecie podziwiać, jak ten świat zamarł w ułamku sekundy, w połowie niedokończonych czynności i trwających procesów. Całe zamrożone uniwersum, łącznie z panam Baltazarem, który z niepewnym uśmiechem pochyla się nad maszyną, palcem wskazującym wciskając wielki czerwony przycisk.

Maciek

O AUTORZE: Czterdziestolatek, szczęśliwy mąż i tato. Bardzo lubię czytać, zarówno książki fabularne, jak i wiedzowe, chociaż ostatnio mam na to niewiele czasu. Hobby to także granie, obecnie na PS4 (z grami komputerowymi jestem zrośnięty jak z książkami, bo gram od czasów 8-bitowego Atari). Pisać lubię i muszę - to od zawsze moja naturalna potrzeba. Tego bloga założyłem, aby od czasu do czasu tę potrzebę zaspokoić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Post comment